Szefem II Inspektoratu był zresztą inny członek rodu – Jacob Ludolf von Alvensleben.
W pałacu, a w zasadzie w jego piwnicach, Niemcy utworzyli w październiku 1939 r. prowizoryczny obóz koncentracyjny dla mieszkańców ziemi chełmińskiej. Więziono tam Polaków przywiezionych z tymczasowych aresztów w Chełmnie, jak również mieszkańców okolicznych miejscowości – głównie Płutowa, Unisławia, Borówna, Kiełpia i Gzina. Wśród uwięzionych znajdowali się księża katoliccy, rolnicy, członkowie Polskiego Związku Zachodniego. W obozie znajdowało się średnio około 100 więźniów.
Uwięzionych w Płutowie Polaków przetrzymywano w bardzo ciężkich warunkach. Aresztowanych głodzono, szykanowano i zmuszano do wyczerpującej pracy. Bicia i tortur ze strony członków Selbstschutzu doświadczył m.in. ksiądz Kajetan Kaszewski, wikary w Unisławiu, którego w listopadzie 1939 r. zakatowano pałkami w piwnicach dworu.