Plany obejmowały szkolenia sabotażystów, szpiegów i dywersantów, organizację magazynów broni i żywności oraz radiowych punktów łączności na ziemiach uznanych za zagrożone polską i radziecką okupacją. Chociaż oficerowie Waffen-SS byli poważnie zaangażowani w planowanie ruchu, ostatecznie postanowiono, aby podporządkować go dwudziestu wyższym dowódcom SS i Policji (HSSPF).

Aby utrzymać zdecentralizowany charakter ruchu, większość działań związanych z rekrutacją, szkoleniem i zaopatrzeniem przyszłej partyzantki prowadzono na szczeblu miejscowym. Na przełomie lat 1944 i 1945 rozpoczął się werbunek starannie dobranych ochotników, a następnie szkolenia w specjalnych ośrodkach przygotowawczych we Wrocławiu, Nysie, Cieszynie, a także w Hanowerze i Ahlbecku. Ukończyło je około 1300 osób, które w założeniu miały być dowódcami i specjalistami tworzących się już w tym okresie w terenie grup dywersyjnych. Wszystkie te przygotowania, jak i cały plan „W-II”, były zatajone przed Hitlerem w obawie przed zarzutem „defetyzmu”. Niektórzy oficerowie niemieccy, na czele z Heinrichem Himmlerem, mieli wątpliwości co do planu dywersji, jednak dość szybko rozwiał je rozwój wydarzeń na froncie.