Jednakże z drugiej strony po wylądowaniu we Francji wojska inwazyjnie także nie mogły korzystać ze zniszczonych w fazie poprzedzającej lądowanie linii kolejowych, a szybko posuwające się w głąb lądu dywizje, wyzwalając Francję spod okupacji hitlerowskiej, potrzebowały coraz większej ilości paliwa, amunicji i żywności. Przy tym z dnia na dzień wydłużały się odległości dla całego taboru logistycznego.

Pozostawała więc tylko jedna możliwość – realizowanie bieżącego zaopatrywania walczącej armii drogami przez Francję. A było co zaopatrywać, gdyż bojowy marsz przez Francję prowadziło w tym czasie już 28 alianckich dywizji. W operacjach ofensywnych każda z dywizji potrzebowała dziennie 700–750 ton materiałów, czyli łącznie była to wielkość 20 tysięcy ton dla walczących wojsk dziennie.

W celu dostarczania niezbędnych materiałów dla walczących dywizji stworzony został most drogowy – operacja o nazwie Red Ball Express, którą nadzorował pułkownik Loren Albert Ayers, zwany przez swoich podwładnych jako „Little Patton” („Mały Patton”). W momencie największej koncentracji transportu w akcji brało udział dziennie prawie 6000 samochodów. 5985 wozów w ciągu doby przewoziło dziennie 12,5 tysiąca ton towarów.