W rezultacie akcji odwetowej, którą przeprowadzono siłami milicji z posterunków w Rudzie Różanieckiej, Cieszanowie i Folwarku, kierując się zasadą odpowiedzialności zbiorowej, z Lublińca Nowego uprowadzono 35 zakładników. Wkrótce dwie osoby, w tym księdza Kozenkę zwolniono, aby mógł przekazać mieszkańcom wioski ultimatum. Warunkiem ultimatum był powrót przed końcem dnia uprowadzonych leśników. W innym wypadku zagrożono rozstrzelaniem wszystkich pozostałych zakładników (jednego z zakładników zabito podczas próby ucieczki w pobliżu stawów). Pozostałych Ukraińców osadzono na posterunku MO w Rudzie Różanieckiej. Po upływie terminu ultimatum i nie spełnieniu postawionego warunku, 10 października 1944 wszystkich zakładników rozstrzelano.
Zamordowanych zakopano w pobliżu w starych okopach, po pewnym czasie ciała wykopano i przeniesiono w inne, nieznane miejsce. Ciał nie odnaleziono do chwili obecnej. Symboliczna mogiła pomordowanych znajduje się na greckokatolickim cmentarzu w Lublińcu.