Napęd ścigaczy okrętów podwodnych stanowiły na ogół silniki spalinowe, a prędkość większości wynosiła w granicach 15-25 węzłów.
Głównym sposobem ataku ścigaczy okrętów podwodnych było przepłynięcie nad ustaloną lub domniemaną pozycją okrętu podwodnego i obrzucenie go bombami głębinowymi ze zrzutni rufowych lub miotaczy, ewentualnie atak na pozycję okrętu podwodnego przed dziobem z wyrzutni rakietowych bomb głębinowych, w przypadku okrętów w nie wyposażonych. W miarę dużego postępu w konstrukcji okrętów podwodnych po II wojnie światowej, klasa ścigaczy okrętów podwodnych stała się jednak mało skutecznym środkiem walki. W latach 50.-60. XX wieku ścigacze okrętów podwodnych zostały więc wyparte przez większe i doskonalsze okręty przeciwpodwodne – korwety i jeszcze większe fregaty, których głównym uzbrojeniem stały się torpedy przeciw okrętom podwodnym i śmigłowce pokładowe. Po tym okresie, ścigacze okrętów podwodnych pozostały na uzbrojeniu już nielicznych marynarek wojennych, w tym polskiej.