Uczestniczył w walkach z Niemcami w ramach akcji „Burza” na Wołyniu. Batalion pod jego dowództwem wyróżnił się m.in. 16 kwietnia 1944 r. brawurowym atakiem „na bagnety” na nacierającą piechotę niemiecką i węgierską wspieraną przez czołgi, co pozwoliło w krytycznej sytuacji dywizji (okrążenie) odzyskać utracone pozycje.
21 kwietnia 1944 batalion „Jastrzębia” podczas przebijania się dywizji z okrążenia uległ podzieleniu. Około 200 ludzi wraz z por. Czermińskim pozostało w kotle. Tam, zbierając żołnierzy rozproszonych z innych batalionów, oddział urósł do liczebności ok. 420 ludzi. Przez dwa miesiące skutecznie uchodził niemieckim obławom. Zdaniem żołnierzy oddziału stało się tak dzięki talentom dowódczym por. „Jastrzębia”. Na przykład podczas jednej z obław rozwinął oddział w tyralierę i poruszał się za pierwszą linią Niemców, pozorując udział w obławie, co pozwoliło ujść z zagrożonego terenu.
23 czerwca 1944 r. oddział opuścił Wołyń przeprawiając się przez Bug i wziął udział w „Burzy” na Lubelszczyźnie.
Po wojnie Po zakończeniu II wojny światowej w obawie przed represjami komunistycznymi wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.
Pochowany na Cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku (rejon VIII, kwatera VII skarpa, rząd 1, grób 5).