Podczas ataku U-47 „Royal Oak” stał zakotwiczony w zatoce Scapa Flow na Orkadach i tam też zatonął, jako pierwszy z pięciu brytyjskich okrętów liniowych zatopionych podczas II wojny światowej. Straty w załodze były znaczne, gdyż z 1234 marynarzy aż 833 straciło życie na skutek nocnego ataku lub później w rezultacie odniesionych ran. Przewaga w liczbie okrętów liniowych, jaką miała Wielka Brytania i jej alianci, oznaczała, że strata przestarzałego weterana z I wojny światowej nie miała dużego wpływu na ogólny bilans sił morskich, ale wpływ na morale floty był odczuwalny, zwłaszcza wobec faktu, że atak nastąpił w głównej bazie floty brytyjskiej. Dowódca U-Boota Günther Prien szybko stał się znaną osobistością i bohaterem wojennym, a po powrocie do Niemiec został odznaczony Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego jako pierwszy oficer Kriegsmarine uhonorowany tym odznaczeniem. Brytyjczykom rajd U-47 zademonstrował niemiecką zdolność do przeniesienia wojny morskiej na brytyjskie wody terytorialne i doprowadził do szybkiego wprowadzenia zmian w zabezpieczeniu basenów portowych.