Prowadziła tam wykłady i zajęcia teatralne.

Należąc już od 1907 do PPS-Frakcji Rewolucyjnej zgłosiła się do krakowskiej placówki Organizacji Bojowej i została przyjęta na kurs rzucania bomb prowadzony przez Mieczysława Mańkowskiego. 10 października 1909 Morzycka i Mańkowski oraz dwoje innych zamachowców przeprowadzili zamach na generała Lwa Uthoffa – prawą rękę generał-gubernatora warszawskiego Skałona. Okazało się, że w samochodzie, na który spadły bomby zamachowców, nie było gen. Uthoffa. On sam, jego brat i szofer chwilę wcześniej wysiedli, zaniepokojeni odgłosami silnika. Wszyscy trzej przeżyli. Zginęło za to kilku przypadkowych przechodniów a kilkunastu odniosło rany. Zamachowcom udało się zbiec.

Po powrocie do Krakowa Morzycka wyjechała na Ukrainę. Czuła się winna przelania krwi przypadkowych osób, podupadła na zdrowiu. W styczniu 1910 wróciła do Krakowa, gdzie była prelegentką uniwersytetu ludowego. W nocy z 25 na 26 maja 1910 napisała pożegnalny list:

Jej ciało zostało odnalezione następnego dnia rano. Morzycka popełniła samobójstwo, zażywając cyjanek potasu. Została pochowana na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.