Gdzie mieszkam nie jest jak... Decheng powiedział Nie jest jak? Nie jest jak co? Jiashan powiedział To nie jest jak Dharma, która pojawia się przed oczami. Decheng powiedział Gdzie się nauczyłeś takich rzeczy? Jiashan powiedział Nie w miejscu, które uszy czy oczy mogą postrzec. Decheng powiedział Jedno zdanie i wpadasz na drogę zasady. Jesteś zatem jak osioł przywiązany do palika przez niezliczone eony. Wypuściłeś tysiącstopową linkę. Łowisz ryby bardzo głęboko, ale wciąż brakuje ci trzech cali. Dlaczego nic nie mówisz? Gdy Jiashan chciał coś powiedzieć, Decheng uderzeniem wiosła wepchnął go do wody. Gdy Jiashan niezgrabnie usiłował dostać się do łodzi, Dechen krzyknął do niego Mów! Mów! Jiachan chciał coś powiedzieć, ale Dechen znów uderzył go wiosłem. Nagle Jiashan osiągnął wielkie oświecenie. Skinął głową trzy razy. Wtedy Dechen powiedział Teraz jesteś jednością z palikiem i linką. Działaj teraz z własnej natury i nie zanieczyszczaj czystych fal (...).

Pozostając wiernym życzeniu mistrza, Jiashan odsunął się od świata i żył na odludziu w górach. Zaczęło się tam wokół niego gromadzić coraz więcej uczniów. Gdy jego pustelnia stała się zbyt mała, przeniósł się wraz ze wszystkimi uczniami na górę (chiń. shan) Jia, gdzie w 870 r. wybudowali klasztor.