miejsce w Polsce – wyprzedza ją Elektrownia Bełchatów i Elektrownia Turów.

Elektrownia usytuowana jest w pobliżu Kozienickiego Parku Krajobrazowego – obszaru specjalnie chronionego, dla którego obowiązują zaostrzone normy ochrony środowiska.

Na Wiśle na wysokości elektrowni po 2015 roku wybudowano tymczasowy próg stabilizujący poziom wody.

Działalność Elektrowni Kozienice związana jest również z emisją ciepłej wody, pochodzącej z systemu chłodzenia turbin, do Wisły. Prof. dr hab. Szymon Malinowski (dyrektor Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego) w głośnym filmie pt. Można panikować informował o tym, że woda używana w elektrowni do chłodzenia turbin energetycznych następnie spływa do Wisły: „jak spływa do rzeki, to ma wysoką temperaturę. Jak jest mało wody w rzece, to ona podnosi temperaturę wody w rzece tak, że umierają ryby, umierają ptaki, umierają rośliny wodne i możemy zabić kompletnie życie w tej rzece. […] Jak jest za mało wody w rzece i ma za niski poziom, nie można spuszczać wody do rzeki”. Emisja ciepłej wody bezpośrednio do rzeki dotyczy głównie starych bloków elektrowni, chłodzonych w systemie otwartym.