„India” jest utworem modalnym, który wynikł z fascynacji Coltrane’a muzyką hinduską. Różni się jednak od wcześniejszych modalnych utworów Coltrane’a tym, iż jest zagrany bardziej „free”, co można przypisać wpływom Dolphy’ego. Słychać to także w wykorzystaniu przez Coltrane pojedynczych tonów, których brzmienie przypomina dźwięk basowego klarnetu Dolphy’ego oraz w użyciu dużych interwałów (szóstek i siódemek). Najczęściej służą one jako melodyczny oraz rytmiczny kontrast do różnorodnych melodycznych kształtów budowanych na 8- i 16-nutowych ciągach. Szczególną rolę pełni także rytm, którego wagę podkreśla wykorzystanie dwóch basistów – Reggiego Workmana i Jimmy’ego Garrisona oraz perkusisty Elvina Jonesa”.
Ich koncerty wywołały furię u niektórych krytyków. W numerze Downbeat z 23 listopada 1961 John Tynan wyraził się o ich występie jako „antyjazzie”. Oskarżył zespół za to, że nie swinguje, używa zbyt wielu dysonansów i brakuje mu formalnej spójności. Ich sola saksofonowe nazwał „nihilistycznymi ćwiczeniami na dwa saksofony” itd. Artykuł ten podzielił zarówno słuchaczy, jak i krytyków.