W tym samym dniu pochowano pierwszą osobę dorosłą – 65-letniego Johanna Thomke.

Wkrótce potem na skutek skarg katolickich mieszczan doszło do zamknięcia cmentarza. Ewangelicy do 1784 r. wykorzystywali do pochówków teren nad rzeką Niwką należący do gospodarstwa Johanna Simona (dziś w tym miejscu znajduje się restauracja McDonald koło skrzyżowania ul. Lwowskiej, Żywieckiej i Lipnickiej). Ze względu na fakt, iż zamknięty cmentarz znajdował się na terenie podmokłym, parafia zwróciła się do gubernatora Galicji, Josepha hr. von Brigido, z prośbą o jego ponowne otwarcie. Skargi i protesty zostały rozpatrzone dopiero w roku 1789, kiedy zabudowania fabryczne sąsiadujące z cmentarzem od zachodu (chodzi o istniejące do dziś budynki przy ul. Mostowej 3) stały się własnością luteranina Johanna Traugotta Meyera, który oświadczył na piśmie, że nie ma nic przeciwko istnieniu cmentarza w pobliżu jego nieruchomości. W Geschichte der evangelischen... znajduje się wzmianka o tym, że latem 1790 r. parafia "(...) grzebała (...) swoich zmarłych bez żadnych przeszkód.".