Ciała pomordowanych zakopano w Lesie Szpęgawskim. Siedmiu innych starogardzkich Żydów zamordowano z kolei w październiku. Pod Starogardem Gdańskim dokonano też we wrześniu egzekucji siedmiu mężczyzn przywiezionych z więzień w Skarszewach i Skórczu. Jednym z nich był dyrektor oddziału PKO w Starogardzie. Wreszcie, 23 września niemiecka żandarmeria rozstrzelała dwóch Polaków – rzekomo wrogo nastawionych do Niemców. Obaj zginęli na skutek donosu volksdeutscha, który twierdził, iż mężczyźni byli autorami fałszywego raportu skierowanego przeciw niemu. Łącznie, we wrześniu 1939 r. zamordowano w Starogardzie Gdańskim i jego okolicach około 150 obywateli polskich.

Owe zbrodnie stanowiły jedynie preludium zakrojonej na szeroką skalę akcji eksterminacyjnej, którą Niemcy rozpoczęli jesienią 1939 r. na terenach całego okupowanego Pomorza. Jej ofiarą padli w pierwszej kolejności przedstawiciele polskiej inteligencji, którą naziści obarczali winą za politykę polonizacyjną prowadzoną na ziemiach zachodnich w okresie międzywojennym oraz traktowali jako najpoważniejszą przeszkodę na drodze do szybkiego i całkowitego zniemczenia tych terenów.