W miarę upływu czasu poznaje też lepszych ludzi, dostrzega też w więźniach trochę więcej pozytywnych cech.

Wybrane osoby spotkane przez Gorianczykowa na katordze: Placmajor – despotyczny zwierzchnik więzienia, postrach skazańców, znienawidzony przez nich, okrutny i zły; Pietrow – kiedyś o mało co nie zabił placmajora, gdy ten chciał mu wymierzyć karę, nieobliczalny, odwiedza często Gorianczykowa i zadaje mu pytania dotyczące wiedzy ogólnej, po czym zwykle odchodzi; Gazin – potężny, okrutny i zły więzień, handluje wódką, gdy się upija jest śmiertelnie niebezpieczny, w takich sytuacjach rzuca się na niego dziesięciu więźniów i obijają go do nieprzytomności; Akim Akimycz – były szlachcic, sąsiad Gorianczykowa w baraku, jego najważniejszy znajomy z pierwszych miesięcy na katordze, niezwykle obowiązkowy, jedyny więzień całkowicie obojętny wobec rzeczywistości więziennej; Polacy – Polacy na zesłaniu tworzyli odrębną grupę, w stosunku do więźniów-nieszlachciców wyniosłą i pogardliwą, mimo to byli przez katorżników szanowani.