W 2016 roku planowane było wycofanie samolotów F-5 w Siłach Powietrznych Szwajcarii i zastąpienie ich nowszymi Saab JAS 39 Gripen. Odrzucono jednak ten pomysł w referendum z maja 2014 roku. Zagroziło to istnieniu grupy, gdyż ilość wdrażanych F/A-18 nie była wystarczająca, aby oddelegować część samolotów, a starzejące się F-5 pozostają obecnie w liczbie 36 sztuk po skreśleniu ze staniu 10 samolotów z powodu mikropęknięć.
9 czerwca 2016 roku doszło do pierwszego w historii zespołu wypadku. Tego dnia około godziny 16.15, podczas treningu do mających się odbyć w dniach 10–11 czerwca pokazów w holenderskiej bazie Leeuwarden pokazów, doszło do kolizji w powietrzu dwóch szwajcarskich F-5. Manewry w powietrzu wykonywała formacja składająca się z czterech maszyn. Dwie sąsiadujące ze sobą zderzyły się. Samolot lewoskrzydłowego grupy (n/b J-3086), za którego sterami siedział Michael „Pipi” Duft spadł do jeziora niedaleko miejscowości Beetgum. Pilot zdołał się bezpiecznie katapultować, ale podczas lądowania na spadochronie doznał niewielkich obrażeń (złamana kość stopy).