Budowę lunaparku poprzedzono wizytacją podobnych obiektów w Berlinie, Kopenhadze, Amsterdamie, Rotterdamie, Brukseli, Paryżu, Mediolanie i Wiedniu. Realizatorem budowy była firma Ruprecht z Monachium, posiadacz wyłącznego patentu na kolejkę górską. Dla zrównoważenia kapitałowego do budowy dokooptowano też poznańską firmę Romana Andrzejewskiego – handlarza końmi z ulicy Zwierzynieckiej. Efektem działań było oddanie do użytku 120-metrowej kolei górskiej, wspomnianej zjeżdżalni wodnej, elektrodromu na 25 skuterów, auto-kolejki na 15 wózków, koła diabelskiego, 20-metrowego wodospadu, kolejki Oppla i dwóch tzw. dzikich osłów, czyli rozchwianych samochodów o głowach zwierząt. Po raz pierwszy w Polsce użyto też nazwy „wesołe miasteczko” w miejsce lunaparku, na czym wzorowała się nazwa warszawskiego wesołego miasteczka z tamtych czasów. Do transportu wewnętrznego po terenach wystawowych zakupiono we Francji dwadzieścia podwozi z napędem akumulatorowym, na bazie których warsztaty tramwajowe przy ul. Gajowej zbudowały dziesięcioosobowe, otwarte, ale przykryte daszkami, niewielkie omnibusy. Wyeliminowało to transport spalinowy i zanieczyszczenie powietrza na terenie PeWuKi.

Celem organizacji wycieczek na wystawę utworzono Wielkopolski Związek dla Popierania Turystyki.

Sektory

Sektor A