Zakończenie prac przy P-7 zaowocowało dalszą, kolejną już modernizacją Oriona. Jasne było jednak, że jest to rozwiązanie tymczasowe i w dalszej perspektywie konieczne jest powstanie całkiem nowej konstrukcji. Zakończenie zimnej wojny spowodowało obniżenie aktywności radzieckiej marynarki na morzach i oceanach, dlatego potrzeba znalezienia następcy P-3 nie była nagląca.

Projekt thumb|P-8 wraz z Orionem w locie thumb|Boeing P-8 Poseidon w locie nad Pacyfikiem 22 marca 2000 roku rozpoczął się program Multimission Maritime Aircraft, mający na celu powstanie samolotu, który wypełniałby zadania patrolowe, rozpoznawcze, zwalczania okrętów nawodnych i podwodnych, prowadził rozpoznanie elektroniczne, wykrywał i oznaczał cele morskie. Do konkursu na nową maszynę stanął tradycyjnie już Lockheed Martin z kolejną zmodernizowaną wersją Oriona (program SLEP – Service Life Extended Program), Boeing ze zmilitaryzowaną wersją pasażerskiego samolotu Boeing 737-700, EADS z Airbusem A320MPA, BAE Systems z Nimrodem MRA.4 i Raytheon oferujący maszynę oznaczoną jako Procyon, a będącą głęboko zmodernizowanym Orionem. Alternatywą dla samolotów załogowych były bezzałogowe aparaty latające współdziałające z pilotowanymi samolotami, pieniądze na opracowanie projektu wykorzystania tego typu maszyn w planowanych misjach dostał Northrop Grumman.