Treść 250px|right|thumb|Scena z wojny kaukaskiej, obraz Franza Roubauda Mottem utworu jest fragment Księgi Jeremiasza - Kto da głowie mojej wodę, a oczom moim źródło łez? i będę płakał we dnie i w nocy pobitych. Następnie podmiot liryczny-poeta przedstawia góry kaukaskie jako góry (...) ludzką krwią omyte i nawiązuje do mitu o Prometeuszu przykutym do skał Kaukazu i atakowanym przez orła wyjadającego mu wątrobę. Poeta porównuje Prometeusza, który mimo tych cierpień żył nadal, do uciśnionych narodów, które mimo znoszonych cierpień nadal nie tracą ducha. Następnie zwraca się do Boga, wyrażając wiarę w jego sprawiedliwość i wszechmoc. Zaraz jednak przypomina, że mimo tej wiary nadal trwają represje związane z rosyjskim podbojem Kaukazu, których symbolem i sprawcą staje się car.

Kolejny ustęp poematu naśladuje i parodiuje rosyjskie manifesty kierowane do ludów Kaukazu z fałszywymi zapowiedziami ich "wyzwolenia" przez wojska carskie. "Manifest" deklaruje głębokie przywiązanie wojsk rosyjskich do chrześcijaństwa, obiecuje Gruzinom przekazanie jej mieszkańcom cennej wiedzy, pod płaszczykiem pochwały Rosji podkreśla policyjny charakter państwa i bezwzględność szlachty w odniesieniu do chłopów.