W rzeczywistości ikona najprawdopodobniej została wręczona Hojskiej przez Nikifora, duchownego Patriarchatu Konstantynopola, przejeżdżającego przez Rzeczpospolitą i sądzonego za szpiegostwo na rzecz TurcjiR. Ergetowski. Poczajowska Ławra. „Wrocławskie Studia Wschodnie”, nr 9 (2005), s. 104.. Wizerunek prawdopodobnie pochodził z ziem macedońskich lub bułgarskich.

Jeszcze w czasie, gdy ikona znajdowała się w domu Hojskiej, miała emanować światłem i uzdrowić niewidomego brata właścicielki. W 1623 na monaster najechał siostrzeniec donatorki, kasztelan bełski Andrzej Firlej, który jako wyznawca kalwinizmu negatywnie odnosił się do mnichów prawosławnych. Ikona została wówczas wywieziona do Kozina. W 1643, dzięki staraniom przełożonego monasteru w Poczajowie ihumena Hioba Trybunał Lubelski nakazał zwrot wizerunku do klasztoru.

Sławę cudownego wizerunek zyskał w 1675, kiedy według Cerkwi prawosławnej modlitwa przed nim sprawiła, że sama Matka Boża razem ze zmarłym w 1651 ihumenem Hiobem ukazała się nad monasterem i uchroniła go przed atakiem tatarskim.