Jacob Grimm w swoim Deutsche Mythologie połączył teonim z polskim słowem hejnał w znaczeniu ‘czerwone, poranne słońce’ oraz ‘pieśń dla wschodzącego słońca’.
Inni badacze sugerowali także, że Hennil mógł być bogiem niemieckim (saskim), np. Theodor Siebs uznał, że Hennil jest zdrobnieniem od Henno (-Odyna) – boga śmierci oraz budzącego się światła i wiosny. Za boga germańskiego uznał go także Henryk Łowmiański czy Władysław Dziewulski.
Współcześnie często uważa się, że Hennil jest pseudobóstwem – Thietmar miał uznać zwyczajny kij używany podczas rytuału jako bóstwo; często bywa pomijany w publikacjach naukowych. Aleksander Brückner wskazywał przede wszystkim, że około 1010 r. dźwięk h (inny od ch) nie istniał jeszcze w językach słowiańskich, odrzucał także łączenie go z litewskim Goniglisem i ze słowem hejnał, które jest zapożyczeniem z języka węgierskiego. Uznał on, że Hennil jest zwykłym imieniem niemieckim, a nie imieniem boga słowiańskiego czy niemieckiego. Leszek Moszyński proponował, by uznać słowo Hennil za zdrobnienie od staro-wysoko-niemieckiego heno "kogut", a kogut, który jest symbolem czujności, mógł znaleźć się w zaklęciu wymienionym przez Thietmara. Gerard Labuda uznał słowo to za efekt niezrozumienia powitania „hey-no!”. Istnieje także pogląd, że Hennil był fetyszem.