W latach 1962–1967 był współorganizatorem niezależnych wystaw na murach obronnych starej Warszawy, przede wszystkim na Barbakanie. Lokalizacja była strzałem w dziesiątkę: codziennie tamtędy przechodziły tłumy turystów, w tym bardzo wielu zagranicznych. Prace między innymi: Jana Naliwajki, Zbigniewa Kupczyńskiego, Janusza Wagnera czy braci Smolarków, stały się rozpoznawalne i chętnie kupowane przez przybyłych gości. Waldemar Smolarek był aktywnym uczestnikiem i organizatorem wielu formalnych i nieformalnych wystaw. Jego twórczość nabrałą cechy uniwersalne: od metaloplastyki, którą parał się we wczesnych latach młodzieńczych, poprzez grafikę aż po prace olejne na płótnie i papierze. Jednak przede wszystkim zajmował się sztuką abstrakcyjną. Choć nie był to już wiodący kierunek – epoka Kandinsky’ego, Klee’a, Pollock’a czy Malewicza minęła – to abstrakcjonizm nadal cieszył się dużym zainteresowaniem – a sam Waldemar Smolarek zaczął odnosić sukcesy. Jego prace nie były wtórne, wnosiły oddech świeżości. Kontestował rzeczywistość i tradycję. Tak jak jego wielcy mistrzowie, tak i on odrzucał wszelkie formy realistycznego przedstawienia. Jego obrazy także nie miały odniesienia w świecie realnym. Bezustannie poszukiwał nowych form, ale odrzucał wszelkie figury. Malował, ale nie używał żadnych konkretnych przedmiotów.