We wrześniu 1940 Karol Maria Splett, biskup gdańskiego pełniący również funkcję administratora diecezji chełmińskiej, powierzył ks. Hildebrandowi obowiązki wikariusza parafii w Lubawie oraz administrację parafii w Rożentalu. Po śmierci proboszcza lubawskiego ks. Leona Kasyny Hildebrand został również administratorem w Lubawie, gdzie rezydował na stałe. Na obu placówkach niemiecki duchowny wyróżniał się gorliwą pracą duszpasterską, a zarazem dbałością o polskich parafian. Wraz z grupą przedwojennych działaczek Stowarzyszenia Pań Miłosierdzia zorganizował akcję pomocy materialnej dla rodzin ofiar prześladowań niemieckich.
W styczniu 1945 został aresztowany na dwa miesiące; pozostawał w więzieniu w Nowym Mieście Lubawskim. Po zwolnieniu w marcu 1945 nowe władze skierowały go, jako księdza narodowości niemieckiej, do pracy przy pasaniu bydła w jednym z pobliskich gospodarstw rolnych. Pracował przymusowo do września tegoż roku, kiedy za sprawą miejscowego duchowieństwa, zwłaszcza księży Alojzego Licznerskiego i Franciszka Drosta, został zwolniony i otrzymał zgodę na wyjazd do Niemiec. Pozytywne opinie na jego temat wydały zarówno władze powiatowe w Lubawie i gminne w Rożentalu, jak i powiatowy komitet Polskiej Partii Robotniczej. Wójt Rożentala K.