Budowa kościoła była przedsięwzięciem długotrwałym i kosztownym. Podczas kariery murarskiej mistrz stawiał zapewne kilka kościołów. Najpierw pomagał innemu mistrzowi, potem sam budował, by na końcu doradzać swojemu następcy. Kształt świątyni zależał w dużej mierze od umiejętności budujących. Kościół w Rogoźnie nie należy do szczytów techniki murarskiej, ale zawiera wiele ciekawych i unikalnych elementów. Najtrudniejsze były sklepienia i ich zakończenia. Kościół rogoziński pierwotnie miał sklepienia gwiaździste i krzyżowe. Po przebudowie doszły sklepienia kolebkowe i płaskie, co oznacza, że można tu obecnie zobaczyć prawie wszystkie rodzaje sklepień. Ciekawym rozwiązaniem jest unikalny układ dwóch baszt, w których znajdują się schody na poddasze. Na uwagę zasługuje układ cegieł w murze. Rogoziński kościół ma w większości tzw. polski układ cegieł, który nie był zbyt popularny.