Przyjaźnił się z Dylanem podczas jego początków w Nowym Jorku. W broszurze do albumu Biograph Boba Dylana, znajduje się jego wypowiedź o LaFarge'u
W każdym razie facetem, który był w tym najlepszy [w śpiewaniu pieśń protestu], był Peter LaFarge. Był mistrzem kowbojskiego rodeo i jakiś czas w przeszłości był także bokserem. Wiele jego kości było złamanych. Myślę, że był on także postrzelony w Korei. Tak czy owak, napisał „Ira Hayes”, „Iron Mountain”, „Johnny Half-Breed”, „White Girl” i około setki innych rzeczy. Była tam jedna o generale Custerze, „ten generał nie pojeździ już dobrze więcej”. Przez jakiś czas byliśmy bardzo blisko. Mieliśmy tę samą dziewczynę. Faktycznie Peter jest jednym z wielkich zapomnianych bohaterów tych dni. Jego styl był trochę zbyt przypadkowy. Ale nie był to jego błąd, on zawsze obrywał i musiał to przezwyciężać. Johnny Cash nagrał sporo jego piosenek. Kiedy myślę o poecie gitary czy piosenkarzu protestu, zawsze myślę o Peterze, ale on pisał także piosenki miłosneBroszurka do albumu Biograph, str. 13.