Doprowadził do przedłużenia kadencji prezydenckiej do sześciu lat i przeforsowania prawa do ponownego ubiegania się o prezydenturę. Proklamował konstytucję, która m.in. ustanawiała sądy kościelne niezależne od sądów powszechnych, przekazywała edukację w ręce kleru oraz stanowiła, że obywatelami Ekwadoru mogą być wyłącznie osoby wyznania rzymskokatolickiego. Moreno uważał, że prezydent, mimo że wybrany przez naród, odpowiada wyłącznie przed Kościołem. W wyniku kolejnych wyborów prezydenckich w maju 1875 Gabriel Garcia Moreno został wybrany po raz trzeci, jeszcze większą liczbą głosów niż w 1869. Rosnąca popularność tak żarliwego katolika u steru władzy państwowej nie podobała się członkom masońskich lóż, pozbawionych możliwości działania w kraju, i wywoływała nienawiść środowisk antychrześcijańskich, które wydały nieoficjalny wyrok śmierci na prezydenta. W Nowej Granadzie powstał ruch oporu, z którego przedstawicieli wylosowano potencjalnych zabójców Moreno. Specjalna grupa zamachowców poczęła śledzić każdy ruch prezydenta i wypatrywać okazji do jego zamordowania. Przywódca zamachowców, Faustino Rayo, z okrzykiem: Śmierć tyranowi!