17 lipca 1980 dokonał krwawego zamachu stanu i przejął rządy w państwie. Brutalnie rozprawił się z przeciwnikami, wielu z nich kazał rozstrzelać. Sprawował rządy w sposób bezwzględny. Ogłosił "wojnę przeciwko ekstremistom". Mimo tego nie udało się Garcíi Mezie utrzymać długo przy władzy. Niespełna rok po objęciu rządów jego reżim stanął w obliczu katastrofy. Prezydent został ostatecznie zmuszony do ustąpienia ze stanowiska, zastrzegając jednak prawo wskazania następcy. Uzgodniono, że García Meza poda się do dymisji 6 sierpnia 1981. Wcześniej grupa wojskowych podjęła dwie próby obalenia go, a 4 sierpnia dokonano kolejnej próby zamachu stanu. Spiskowcy opanowali Santa Cruz. W tej sytuacji García Meza ustąpił ze stanowiska prezydenta, jednak cztery dni później próbował odzyskać władzę. Armia jednak nie podporządkowała się jego rozkazom i García Meza opuścił Boliwię.