Lund miksował materiał samodzielnie, nie zezwalając muzykom na obecność w studiu. Kiedy skończył, pozwalał im odsłuchać efekt i zgłaszać uwagi. Potem zespół musiał wracać na zewnątrz i czekać na kolejny miks. Członkowie grupy uważali ten sposób współpracy za irytujący i nieakceptowalny, pojawiały się na tym tle konflikty. Doszło nawet do tego, że niezadowoleni z efektu muzycy zrezygnowali z nagranego utworu – Black Masses został później umieszczony na singlu wydanym w grudniu 1983 w Wielkiej Brytanii.
Efekt uzyskany przez Lunda okazał się jednak perfekcyjny. Płyta wyróżnia się doskonałą na tle ówczesnej konkurencji produkcją i wiele lat po nagraniu zaskakuje właściwym zharmonizowaniem instrumentów i wokalu, dobrą słyszalnością każdego elementu muzycznego, umiejętnym stosowaniem pogłosów.
Kompozycja Satan’s Fall podczas nagrywania rozrosła się do ponad 11 minut. Ten rozbudowany utwór zawiera 16 różnych riffów. Był to najdłuższy utwór zespołu do czasu wydania w 1998 płyty Dead Again.