Pewnego dnia Pierrot nie wraca ze szkoły. Rodzice podejrzewają, że został porwany przez Majida. Razem z policją idą do mieszkania, w którym aresztują podejrzanego i jego syna. Obaj wypierają się winy. Zostają zwolnieni następnego ranka. W tym samym czasie zjawia się Pierrot, mówiąc że spędził noc u kolegi. Anne wdaje się z nim w kłótnię.
Georges zostaje ponownie zaproszony do mieszkania Majida. Wyjaśnia mu on, że nie miał nic wspólnego z porwaniem i chciał, aby Georges był czegoś świadkiem. Po tych słowach podrzyna sobie gardło. Georges opowiada Anne historię swojego dzieciństwa, kiedy to zdenerwowany obecnością Majida w rodzinnym domu powiedział rodzicom, że Algierczyk straszył go, ucinając głowę kogutowi. Doprowadziło to do wysłania Majida do sierocińca.
Georges zostaje zmuszony do rozmowy przez syna Majida. Mówi że nie ponosi odpowiedzialności za nieszczęście jego ojca. Syn Majida pyta się, jak to jest być powodem czyjejś śmierci. Rozwścieczony Georges wychodzi. Potem w domu bierze środki nasenne i idzie spać.