Podczas jednej z wizyt na Wzgórzach Golan wyraził współczucie dla syryjskich żołnierzy, czekających w okopach, w pełnym słońcu na rozkazy dowódców. Zaproponował, że sfinansuje zakup i posadzenie drzew, które dałyby im nieco cienia. Uzyskał na to zgodę, po czym zrealizował plan. Kilka lat później te drzewa zostały wykorzystane przez izraelską artylerię, jako punkty orientacyjne do ostrzału umocnień wroga.
Przez niespełna trzy lata udało mu się przeniknąć jednocześnie do kilku ministerstw i innych agencji rządowych, między innymi: Ministerstwa Obrony, Ministerstwa Gospodarki, Ministerstwa Informacji, Ministerstwa Spraw Komunalnych, Banku Centralnego. Krążące plotki głosiły, że agent izraelskiego wywiadu miał szansę zostać zastępcą ministra obrony Syrii, a nawet jednym z prawdopodobnych kandydatów na stanowisko prezydenta kraju.