Żukowskiego tak relacjonuje naoczny świadek:
W tym samym czasie nalot bombowy na lotnisko Kuciny zniszczył „Łosia” kpt. Wołkowińskiego. Ciężko ranny dowódca 212 eskadry został odwieziony do szpitala w Łodzi. Obowiązki przejął kpt. Jan Baliński. W ciągu jednego dnia eskadra straciła bezpowrotnie cztery załogi, w tym dowódcę jednostki, i 5 samolotów. Z pozostałych trzech samolotów jeden miał przestrzeloną ramę silnika i nie nadawał się do wykonywania zadań bojowych.
Wykorzystując przerwę w niemieckich nalotach na lotnisko, załogi por. por. Dymka, Jakubowskiego i Szponarowicza odleciały na lądowisko pod Grójcem. Wracając do Kucin z rozkazami dla dywizjonu, por. Szponarowicz, zniszczył „Łosia” 211 eskadry bombowej.
O zmroku wylądowały w Kucinach 2 Fokkery z mechanikami i sprzętem. Trwała ewakuacja ludzi i sprzętu do Ułęża i na lotnisko Sokolniki, gdzie stacjonowała też 32 eskadra rozpoznawcza. Pozostały w Kucinach personel zajął pozycje obronne w obawie przed atakiem dywersantów. 5 września został zaatakowany i zestrzelony Fokker z nowo mianowanym dowódcą 212 eskadry – kpt. obs. Balińskim. Ciężko ranny dowódca zmarł w drodze do szpitala. Obowiązki dowódcy eskadry przejął por. obs. Szponarowicz.