1 września lotów nie było. Dopiero o 21.30 przyszedł rozkaz do działania w dniu następnym. 2 września około 3.00 rzut kołowy I/63 plutonu osiągnął lotnisko Łękińsko. O 5.00 na rozpoznanie wystartowała załoga por. obs. Kaczorowskiego i kpr. pil. Menczyka. Chwilę później startowały pozostałe samoloty I plutonu lądując w Łękińsku. Kilkanaście minut później wylądował por. Kaczorowski. Z powodu porannej mgły załoga zadania nie wykonała. Ta sama załoga z tym samym zadaniem startowała ponownie o 13.00. Tragiczny finał lotu opisuje kpt. Fedorowicz:
Obaj polscy lotnicy ponieśli śmierć. Porucznik Kaczorowski zmarł w drodze do szpitala. Wieczorem sześć Junkersów 86 ostrzelało rejon postoju I/63 plutonu. Większych strat nie było. Wieczorem rzut kołowy plutonu przeniósł się na lotnisko Dłutów. W tym dniu II/63 pluton przebywał w Lublinku, a jego załogi nadal nie wykonywały lotów bojowych. Rano 3 września samoloty I plutonu odleciały do Dłutowa. Po drodze zostały niecelnie ostrzeliwane przez własne oddziały. O 9.50 por. Barański i kpr. Laskowski wystartowali rozpoznać ruch oddziałów nieprzyjaciela na drogach Rozprza–Kamieńsk–Radomsko–Bełchatów. Na szosie Rozprza–Kamieńsk wykryto niemieckie czołgi w marszu na Rozprzę. W wyniku wymiany ognia pilot został ranny w nogę, a samolot miał uszkodzony zbiornik oleju. O 17.00 załoga: ppor. obs.