W listopadzie 121 em osiągnęła wymaganą etatem liczbę nowych samolotów PZL P.11c.
W maju 1937 123 eskadra myśliwska rozpoczęła dyżur w ramach eskadry Korpusu Ochrony Pogranicza. Kpt. pil. Antoni Wczelik przegrupował eskadrę na lotnisko polowe na Wołyniu. Tu przejęto od myśliwców 1 pułku lotniczego osłonę z powietrza budowy umocnień w okolicach Sarn i Straszowa. Jeszcze w maju eskadra przeniosła się do Sarn, skąd piloci patrolowali wzdłuż granicy. Zarówno polscy, jak i sowieccy piloci przekraczali granicę państwa. 22 maja kpr. pil. Mieczysław Parafiński, przekroczył na niskiej wysokości granicę polsko-sowiecką, a po pewnym czasie został celnie ostrzelany przez straż graniczną wschodniego sąsiada Polski. Jeden z pocisków uszkodził cylinder. Ze źle pracującym silnikiem pilot przeleciał na polską stronę i przymusowo lądował w polu koło Bochusz. PZL P.7a został poważnie uszkodzony. Kpt. pil. Antoni Wczelik zataił rzeczywiste przyczyny przymusowego lądowania swojego podoficera i zameldował przełożonym urwanie się dźwigni kranu benzynowego. W ten sposób dowódca uchronił pilota przed poważniejszymi konsekwencjami służbowymi. Na początku sierpnia lotnicy dywizjonu odbyli szkołę ognia nad Pustynią Błędowską. We wrześniu dywizjon wziął udział w odbywających się w Wielkopolsce manewrach lotniczych 1., 2., 3. i 4.