Jakkolwiek nie był on pierwszym westernem zrealizowanym we Włoszech (przed nim nakręcono około 25 innych), ustanowił podstawę nurtu spaghetti westernów, charakteryzującego się wysokim poziomem przemocy i czarnym humorem. Za garść dolarów odniósł znaczący sukces we Włoszech i innych państwach Europy Zachodniej, zarabiając 3,5 miliarda lirów; przez amerykańską krytykę został przyjęty sceptycznie, mimo to przyniósł w Stanach Zjednoczonych zysk o wartości 14,5 miliona dolarów. Dzięki niemu Eastwood zyskał międzynarodową sławę, a Cinecittà została uratowana przed bankructwem.

Powodzenie Za garść dolarów zachęciło Leone do nakręcenia w 1965 roku kolejnego filmu – Za kilka dolarów więcej. Jego treścią jest rywalizacja między dwoma łowcami nagród (Clint Eastwood i Lee Van Cleef), poszukującymi zbiegłego bandyty (Gian Maria Volonté). Film kosztował równowartość 600 000 dolarów amerykańskich, a po premierze przyniósł zysk w wysokości 3,2 miliarda lirów. Po premierze w Stanach Zjednoczonych Za kilka dolarów więcej zarobił 15 milionów dolarów. Wówczas uzyskał mieszane recenzje – od negatywnych, piętnujących Leone za gloryfikację przemocy, po pozytywne, w których chwalono aktorstwo i realizację techniczną dzieła.