W 1919 przybyła do kraju Armia gen. J. Hallera, w składzie której było ok. 1500 oficerów. Toczące się działania bojowe na wschodzie i rozpoczęta w kwietniu kampania przeciw Rosji Sowieckiej wymagała tworzenia nowych oddziałów wojskowych. Kwestia zwiększania stanu osobowego oficerów była ciągle aktualna. Nadal przyjmowano oficerów b. armii zaborczych oraz rozwijano szkolnictwo wojskowe. W 1920 kursy i szkoły wojskowe ukończyło ok. 3000 oficerów. Ponad połowę stanowili podchorążowie Szkoły Podchorążych Piechoty. Poważnie zasilili korpus oficerski oficerowie ochotnicy (byli to dowódcy Armii Ochotniczej, którzy automatycznie otrzymywali stopnie oficerskie stosownie do stanowiska oficerskiego. Jedynym warunkiem było ukończenie 6 klas szkoły średniej. Oficerowie ci, po odpowiednim stażu dowodzenia i egzaminach przechodzili do korpusu oficerów zawodowych. Zapotrzebowanie na oficerów było tak wielki, że w czasie walk zawieszono naukę na wyższych uczelniach, a studentów kierowano na front i po 4 tygodniowym szkoleniu mianowano do stopnia podchorążego. Sięgano też do szeregowców z cenzusem. Otrzymywali oni stopnie oficerskie po rocznej służbie i 3 miesięcznym kursie oficerskim.