być może także doszło do spieczenia się pakunku ze ściankami kontenera przy procesie polimeryzacji osłony termicznej.

Późniejsze sprawdzenia pozostałego na Ziemi Sojuza 2a wykazały, że i w nim również znaleziono identyczne niedociągnięcia w systemie otwierania spadochronów, co – gdyby Sojuz 2a wystartował zgodnie z planem – najprawdopodobniej spowodowałoby śmierć wszystkich czterech kosmonautów w obu statkach.

Pogrzeb kosmonauty odbył się z udziałem najwyższych władz ZSRR, w obecności tłumów ludzi. Jego prochy wmurowano w mur Kremla. Na miejscu katastrofy pod Orenburgiem, nie do końca uprzątniętym przez służby ratunkowe, okoliczna młodzież z pozostałych szczątków zbudowała Władimirowi Komarowowi drugi, symboliczny grób.

Pierwszy śmiertelny wypadek radzieckiego kosmonauty w trakcie misji kosmicznej stanowił dla wszystkich ogromny szok, a prawdy nie dało się ukryć przed światem. Władze jako jedyną przyczynę katastrofy podały awarię spadochronu, nie przyznając się do serii błędów przy projektowaniu, budowie i przygotowaniu statku, która rozpoczęła się na długo przed startem.Wcześniej 22 kwietnia radziecki wydział propagandy poczuł się tak pewnie, że zezwolił na pewne przecieki do agencji prasowej UPI.