Podczas wjazdu nowego rzymskiego namiestnika Gratusa, odbywającego się obok domu rodziny Ben Hura, jego siostra przypadkowo strąca dachówkę, która płosząc konia powoduje upadek namiestnika. Rzekomą winę przyjmuje na siebie Juda Ben Hur, a sądzi go dawny przyjaciel – Messala, który nie ma dla niego pobłażania. Bohater zostaje skazany na galery, a jego matka i siostra – wtrącone do więzienia. Juda przysięga, że wróci i pomści ten niesprawiedliwy wyrok.

W trakcie konwojowania więźniów do portu, na postoju w jednej z wiosek wycieńczonych więźniów poi miejscowa ludność, lecz dowódca odmawia wody tylko Ben Hurowi. Do wyczerpanego Judy zbliża się jednak miejscowy mężczyzna podając mu wodę. Nikt nie ma świadomości, że jest to Jezus Chrystus. Postać nieznajomego i jego aura sprawiają, że rzymskiemu dowódcy konwoju brak śmiałości, by przerwać ten akt miłosierdzia. W tym samym czasie za Ben Hurem świadczą jego dawni słudzy, którym darował wolność, w tym stary zarządca Simonides ze swą zakochaną w Judzie córką . Messala i jego skazuje na karę więzienia. Tymczasem osadzony na galerze Juda poddany jest brutalnemu traktowaniu skazanych na tę karę wioślarzy. Jako wyjątkowy niewolnik zwraca jednak na siebie uwagę dowodzącego flotą konsula Kwintusa Arriusza.