Z drugiej strony wiersz uzyskał także status kultowego, natomiast Jan Bińczycki i Krzysztof Gajda uznali go za legendarny. Andrzej Horubała opisując zjawisko „brulionu” napisał, że „dzięki prowokacjom nie tylko zwrócili na siebie uwagę (…), ale i po części zbudowali własną tożsamość” oraz „terapia szokowa, atakowanie czytelniczych przyzwyczajeń (…) budować miało nową podmiotowość człowieka”. Według krytyka literackiego Krzysztofa Vargi z całego, przełomowego numeru pisma, w którym został opublikowany wiersz, najlepiej zapamiętano właśnie ten utwór, a nie wiersze Świetlickiego i Podsiadły, co „zdominowało percepcję całego numeru”. Według innego członka grupy Totart, Pawła Konjo Konnaka, wiersz miał „swój niemały wkład w formułowaniu estetycznego oblicza tego zasłużonego, kontrkulturowego happeningu wydawniczego, którym na przełomie lat 80. i 90. był brulion”.

Był on również jedną z inspiracji dla Leszka Żulińskiego podczas tworzenia wiersza „Młodzi poeci” wydanego w tomiku „Chandra”: