Pierwszy naczelny pełnił obowiązki przez rok. Rozstał się z redakcją po konflikcie z Józefem Śniecińskim. Poszło o wstępniak, który Ryszard Kowalski wydrukował wbrew wydawcy. W listopadzie 1989 redakcję „Bankowej” objął Andrzej Krzysztof Wróblewski.
W publikacjach „Bankowej” jak w lustrze odbijała się rzeczywistość. W marcu 1990 „GB” zachęcała do udziału w spotkaniu informacyjnym na temat zasad tworzenia i funkcjonowania banków. W czerwcu zaś donosiła, że NBP wydał kilkanaście koncesji na utworzenie nowych banków. W kolejnym numerze informowała, że „Szesnastu czołowych bankierów z Paulem Volckerem na czele przyjeżdża do Warszawy, by radzić, jak zmodernizować polski system bankowy”.
Towarzysząc odradzającym się polskim finansom, „Bankowa” była bowiem nie tylko kroniką wydarzeń, ale także forum debaty o fundamentach i miejscem, gdzie nader często padały bardzo niewygodne pytania. Także o to, kto zarobił na prywatyzacji Banku Śląskiego i czy bankowość jest ostatnim bastionem nomenklatury. Również – „Czy banki są skorumpowane?”.