W 2012 zbiór Maladie i inne opowiadania zrecenzował dla portalu Poltergeist (polter.pl) recenzent o pseudonimie Camillo. Do dwóch najlepszych utworów zaliczył Coś się kończy, coś się zaczyna („zdecydowanie najzabawniejsze opowiadanie w zbiorze”) i W leju po bombie, które uznał za także zabawną satyrę polskiej rzeczywistości lat 90. Za trzecie najlepsze uznał Zdarzenie w Mischief Creek, pisząc, że „jest przykładem solidnego rzemiosła i zasługuje na wyważone oklaski”. O Bitewnym pyle napisał, że jest to „opowiadanie-prowokacja, udające fragment większej całości i złośliwie kończące się w najciekawszym momencie”, co może rozbawić pisarza, ale raczej nie czytelników. Krótki Spanienkreuz napisany dla nieopublikowanej hiszpańskojęzycznej antologii o bombardowaniu Guerniki uznał za ciekawostkę. Maladie uznał za poruszające dla niektórych czytelników, ale być może nużące innych nadmiarem „poruszających scen”. Za najsłabsze opowiadania ze zbioru uznał Tandaradei!