Gdy Edwardes śpi, czuwająca przy jego łóżku Petersen porównuje podpis znajdujący się w notatce z tym, który widnieje jako dedykacja w książce; po chwili lekarka nie ma wątpliwości, że oba różnią się od siebie. Przebudziwszy się, mężczyzna przeprasza za swe zachowanie, a kiedy Petersen pyta go o jego prawdziwą tożsamość, przyznaje się do morderstwa Edwardesa, tłumacząc, że cierpi na psychozę powiązaną z amnezją i nie pamięta, kim jest naprawdę. Zakochana w nim lekarka odrzuca jego wyznanie, podejrzewając, że wystąpił u niego kompleks winy. Mężczyzna przypomina sobie, że przed przyjazdem do kliniki, w trakcie pakowania znalazł w kieszeni płaszcza papierośnicę z inicjałami „J.B.” Petersen jest przekonana, że to jego inicjały. Informuje go, że rano zgłosi jego niemożność w pełnieniu obowiązków spowodowaną chorobą. W nocy „J.B.” pisze list, wyjaśniając, że wyjeżdża do Nowego Jorku i zatrzyma się w hotelu w Empire State. Wsuwa notatkę pod drzwi pokoju Petersen, po czym opuszcza teren Green Manors. Następnego dnia w klinice pojawia się Norma Cramer, prawdziwa asystentka doktora Edwardesa. Razem z policją i pracownikami placówki udaje się do pokoju lekarki. Dopiero wtedy Petersen zauważa leżący na podłodze list. Gdy zostaje sama, otwiera go.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Urzeczona · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.