Już w pierwszej dekadzie lotów z użyciem napędu silnikowego pomysł bezzałogowych, automatycznie kontrolowanych „latających bomb” rozważany były, poza Stanami Zjednoczonymi, w wielu krajach, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Wkrótce po wybuchu wojny brytyjski Gabinet Wojenny zwrócił się do profesora Archibalda Lowa z wnioskiem o opracowanie dalmierza dla artylerii nadbrzeżnej. Projekt przerodził się jednak wkrótce w kontrolowaną za pomocą radia latającą bombę, której zadaniem było przechwytywanie niemieckich sterowców i ataki na cele naziemne. 21 marca 1917 roku Low zademonstrował opracowane przez siebie urządzenie wyższym oficerom brytyjskim, jednak pierwsza maszyna rozbiła się natychmiast po starcie, druga natomiast przeleciała niewielką odległość, po czym skierowała się w stronę obserwatorów, ulegając jednak rozbiciu niecałe 3 metry od Lowa i kontrolującego ją urządzenia radiowego. Mniej więcej w tym samym czasie Henry Folland – konstruktor myśliwca SE-5 – opracował inny projekt pocisku.