Praktyka Uczelnia na studenta z kierunków zamawianych dostaje nie 15 tys. zł, ale około 25 tys. zł. Z tego powodu opłaca im się zwiększać rekrutacje na kierunki zamawiane lub zakładać takie, jeśli ich nie mają. Często na tego typu studia przyjmuje się osoby, o których wiadomo, po wynikach matury, że nie dadzą rady ich ukończyć. Np. w PWSZ w Głogowie przyjęto 130 osób na automatykę i robotykę, a na trzeci rok przepuszczono tylko 17.
Geneza projektu Od ostatnich kilkunastu lat w Polsce widoczne było zachwianie proporcji pomiędzy absolwentami kierunków humanistycznych a osobami z wykształceniem technicznym i matematyczno-przyrodniczym. Rynek pracy nasycony został humanistami, podczas gdy absolwenci nauk ścisłych są obecnie najbardziej pożądani przez pracodawców i odgrywać mogą istotną rolę w pobudzaniu rozwoju tych gałęzi gospodarki, które mają szczególny wpływ na poprawę sytuacji ekonomicznej i społecznej Polski. Badania rynku pracy w Polsce potwierdzają rosnące zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników. Powszechnie wiadomo, że problem deficytu niektórych zawodów i specjalności to wynik niedopasowania oferty edukacyjnej do potrzeb stale zmieniającego się rynku pracy.