Namyślali się, czy nie można byłoby go uwolnić, lecz Saba zawołał: „Czemuż się ociągacie i nie wypełniacie rozkazu, jaki wam dano? Widzę ja to, czego wam dojrzeć nie dozwolono. Oto przede mną stoją wam niewidzialne postacie, które mnie do wiecznej chwały zabiorą, a czekają tylko, aż dusza moja z ciałem się rozłączy”. Przywiązano go więc do osi wozu i wrzucono w rzekę. Stało się to piątego dnia po Wielkanocy.
Ciało Saby wyciągnęli siepacze i pozostawili nad brzegiem, skąd zabrali je chrześcijanie. Dowódca Soranus posłał ciało świętego męczennika do Kapadocji, swego rodzinnego kraju, gdzie zwłoki jego z wielką czcią pochowano.
Saba w świetle moralności Saba przedstawia doskonały wzór prawości charakteru. Gardził fałszem, udawaniem i obłudą. Był człowiekiem pobożnym, posłusznym, cichym i łagodnym, skłonnym do wszystkiego, co dobre. Dbał o Kościół, używał pieniędzy tylko wtedy, kiedy ich naprawdę potrzebował – gardził nimi, powściągliwy, przestrzegający postów i modlitwy. Strzegł się próżnej chwały i często stawał w obronie wiary. Czuł, że oko Boga przenika ludzkie serce. Święty Saba pokazał, że należy postępować według własnego sumienia, że trzeba mówić o tym, co uznaje się za dobre i prawe, że trzeba dobro czynić i dobra oraz wiary bez wahania bronić.