Wysłany przez nich oddział złożony z policji i wojska nie trafił na żaden ślad, gdyż dezerterzy zostali odpowiednio ukryci przez miejscową siatkę OUNA.Kordan „Kozak”, Odyn nabij z nabijnyci. Spomyny wojaka UPA z kurenia „Zalizniaka”, Toronto-Lviv 2006, s.64.. Około 10 policjantów powróciło do Rawy Ruskiej, a pozostali wstąpili w szeregi Ukraińskiej Powstańczej Armii. Dowódcą oddziału został Iwan Szpontak. Następnie po przejściu w okolice Gorajca pow. Lubaczów, st. wistun/plutonowy I. Szpontak (przyjął wówczas pseudonim „Zalizniak”) rozpoczął formowanie pierwszej na tym terenie sotni UPA, którą nazwano „Mesnyky” („Mściciele”). Święta partyzanci spędzili w Gorajcu i jego okolicy, goszczeni przez ukraińskich mieszkańców wsi, wdzięcznych za ochronę, jaką zapewniał im oddział. Na przełomie marca i kwietnia doszło do kilku starć z niewielkimi grupami zbrojnymi, które próbowały okradać tutejszą ludność. W bliżej niewyjaśnionych okolicznościach, zginęło w tym czasie kilku (według innych źródeł kilkunastu) mieszkańców Gorajca narodowości polskiej, autorzy niektórych opracowań oskarżają o to sotnię „Zalizniaka”Ks.W.Piętowski, Stosunki polsko-ukraińskie po II wojnie światowej (Zarys), Czarna k.