Za wierną służbę i obronę Bydgoszczy Janusz Brzozogłowy otrzymał od Jagiełły zamek w Tucholi. Bronił go w czasie kontrofensywy krzyżackiej latem 1410 r. i oblężenia jesienią tego roku. Wówczas zamek ten Krzyżacy wydarli podstępem. Na wiadomość, którą Brzozogłowy przesłał królowi z oblężonej Tucholi, Jagiełło zdołał zebrać oddziały pod wodzą Sędziwoja z Ostroroga i posłał je na odsiecz. Jednak Brzozogłowy nie wiedząc o zwycięstwie odniesionym przez Polaków w bitwie pod Koronowem, dał się wprowadzić w błąd przez podstawionych przez Krzyżaków ludzi, przebranych za rycerzy polskich i twierdzących, że wojska polskie spieszące na odsiecz Tucholi, zostały pobite. Uwierzywszy w to wszedł z Krzyżakami w układ o poddanie zamku i uzyskał prawo wyjścia wraz z uzbrojoną załogą. Udał się do Inowrocławia, gdzie dowiedział się prawdy na dworze Jagiełły. Otrzymał jednak przebaczenie królewskie i nadal pozostał w Bydgoszczy, by bronić pogranicza. Gdy w połowie stycznia 1411 r. Krzyżacy rozpoczęli nowe walki, Janusz Brzozogłowy uczynił brawurowy wypad pod Toruń, w okolice Papowa, skąd uprowadził grupę zaciężników wielkiego mistrza i znaczną liczbę koni.