Katastrofę przeżył też kapitan sterowca Max Pruss, który z ciężkimi oparzeniami trafił do szpitala.

W programie National Geographic „Seconds From Disaster – The Hindenburg Disaster”, ekspert NTSB, Greg Feith, specjalizujący się w badaniach katastrof lotniczych, przeprowadził analizę tragedii Hindenburga i doszedł do wniosku, że tak gwałtowny pożar sterowca mógł nastąpić tylko na skutek zapalenia się mieszanki wodoru i tlenu. Pomimo pokrycia poszycia łatwopalnym materiałem, ogień nie mógł się tak szybko rozprzestrzeniać. Przeprowadzony eksperyment potwierdził tę teorię – wykonany do celów doświadczenia fragment poszycia palił się zbyt wolno. Po analizie dokumentów i zeznań świadków w programie przedstawiono następującą kolejność zdarzeń: Przed lądowaniem sterowca nastąpiła gwałtowna zmiana kierunku wiatru. Kapitan nakazał wykonanie ostrego skrętu w lewo w celu utrzymania właściwego kursu. Naprężenie spowodowane tym manewrem spowodowało zerwanie jednej z wielu stalowych lin wzmacniających konstrukcję kadłuba. W programie wspomniano, że zerwania lin zdarzały się już wcześniej. Podczas zerwania lina uszkodziła jeden ze zbiorników z wodorem znajdujący się w części ogonowej. Z uszkodzonego zbiornika wydobywał się wodór i ulatniał do atmosfery. Świadkowie twierdzili, że widzieli falujący fragment poszycia w górnej części ogonowej.