Występujący w imieniu Wehrmachtu generał Jaenecke podkreślał natomiast, że w kontekście planowanej ofensywy na Zachodzie trzeba się liczyć z możliwością wybuchu polskiego powstania, w którym kluczową rolę odegrałby zorganizowany ruch oporu. Wyraził przy tym opinię, iż należy unikać zbędnego pośpiechu, tak aby bezmyślnymi aresztowaniami nie utrudnić infiltracji organizacji podziemnych. W odpowiedzi SS-Brigadeführer Streckenbach wskazał, że ograniczona akcja, wymierzona w przywódców ruchu oporu, może znacząco osłabić podziemne organizacje. Jak się później okazało, zebranie w dniu 2 marca 1940 nadało bezpośredni impuls do przeprowadzenia Akcji AB.
„Nadzwyczajna Akcja Pacyfikacyjna” nie była wyłącznie oddolną inicjatywą władz Generalnego Gubernatorstwa. Podczas posiedzenia „rządu” GG 8 marca 1940 Frank ujawnił bowiem, iż Adolf Hitler osobiście polecił mu: „niech pan dołoży starań, żeby było tam [w Generalnym Gubernatorstwie] zupełnie cicho. Wszelkie pociągnięcia zakłócające spokój na Wschodzie są mi nie na rękę”. Jednocześnie Frank przestrzegł zgromadzonych: „trzeba wziąć pod uwagę, że coraz częściej będziemy się spotykali z przejawami oporu ze strony inteligencji, kleru i byłych oficerów. Uformowały się już organizacje skierowane przeciwko naszemu panowaniu w tym kraju.