Mecz Mecz rozpoczął się o godzinie 19:45. Od początku meczu ogromną przewagę mieli Anglicy (m.in. słupek w 7. minucie), ale bardzo dobrze w bramce reprezentacji Polski spisywał się Jan Tomaszewski, który zresztą w 10. minucie meczu doznał kontuzji ręki i mimo to grał do końca meczu (w rozegranym 21 października meczu towarzyskim z reprezentacją Irlandii już nie zagrał, a po powrocie do kraju miał rękę w gipsie i pauzował przez dłuższy czas). Polacy rzadko wchodzili na połowę rywala. Po pierwszej połowie było 0–0.
W 57. minucie spotkania Grzegorz Lato stracił piłkę, ale za chwilę odebrał ją Normanowi Hunterowi, po czym pobiegł w kierunku bramki strzeżonej przez Petera Shiltona i podał do niekrytego Jana Domarskiego (obrońców ściągnął na siebie Robert Gadocha), który strzelił gola pod brzuchem angielskiego bramkarza. Bramka ta do dziś uważana jest za najważniejszego gola w historii polskiego futbolu, a prestiżowy dziennik The Times umieścił ją na liście 50 najważniejszych bramek w historii piłki nożnej.
Sześć minut później Adam Musiał przypadkowo sfaulował Martina Petersa w polu karnym, wskutek czego belgijski sędzia podyktował rzut karny, który z kolei wykorzystał Allan Clarke, strzelając w prawy górny róg bramki.