Świat Marii zdecydowanie góruje, co czyni ją najważniejszą, główną bohaterką obrazu. Jej świat jest zamknięty, skierowany ku wnętrzu. Nastawnia, miejsce jej pracy, stanowi swoistą szklana kulę. Sama kreacja aktorska Karoliny Dryzner (filmowej Marii) jest wyzbyta cielesności, niepociągająca, przekazująca wewnętrzne emocje głównie mimiką. Nie jest oryginalna, nie dąży do bycia nowoczesną, chce pozostawać w swojej zamkniętej, nieujawnianej rzeczywistości. Ze stanu tego nie jest jednak zadowolona, odczuwa swoje ograniczenia, próbuje też na swój sposób protestować.

Świat Krystyny jest odmienny, bardziej złożony i intrygujący, niemniej pozostaje na drugim planie. Reżyserka, według krytyka Iwony Grodź, zbyt dosadnie, schematycznie i tendencyjnie potraktowała jej materialność i powierzchowność, niedostatecznie pogłębiając obraz tej postaci. Krystyna usiłuje być wyzywająca, często prowokuje mężczyzn, pretensjonalnie naśladuje drugorzędne modelki, a w swoim zachowaniu jest wyrazista i pociągająca (Ewa Lorska).