Zachowanie przewagi zasięgu choćby przez pewien czas mogło wyeliminować najcięższy okręt brytyjski i przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Niemców.
Podczas bitwy morskiej u ujścia La Platy (pierwszej znaczącej bitwy morskiej II wojny światowej pomiędzy ciężkimi okrętami nawodnymi) „Exeter” został ciężko uszkodzony (61 zabitych i 23 rannych) i stał się niezdolny do dalszej walki (brak prądu wskutek zalania generatorów unieruchomił całą pozostałą artylerię ciężką). Jednak dowódca pancernika musiał rozdzielić ogień wież ciężkich na zaciekle broniące „Exetera” krążowniki lekkie. „Admiral Graf Spee” odniósł także liczne lekkie i cięższe uszkodzenia. Uszkodzeniu uległ dalocelownik (już na początku bitwy), wyeliminowane zostało jedno działo kal. 150 mm i uszkodzono ciągi amunicji kalibru 150 mm. Co istotne, rozległe i trudne do szybkiej naprawy uszkodzenia burt w części dziobowej znacząco zmniejszały dzielność morską, grożąc zalewaniem wodą przy sztormowej pogodzie. Zniszczeniu uległy też kuchnie załogi i podoficerów, utrudniając aprowizację. W bitwie morskiej zużyto ogromne ilości amunicji, gdyż wieże musiały prowadzić mniej celny ogień samodzielny (na działo kal. 280 mm przypadało już tylko 55 pocisków). Liczba ofiar to 36 zabitych i 60 rannych. Komandor H. Langsdorff przerwał walkę i wprowadził okręt do portu Montevideo.